Archiwum - 10. Festiwal Filmowy Pięć Smaków

Dominika Drzastwa: Uniwersalizm erotyczny

Zapis moich zmysłów, reż. Joko Anwar

Kino z założenia i niezależnie od kraju powstania ma być formą artystycznej reakcji na otaczającą nas rzeczywistość.

Czasem jawi się jako jej opis, kiedy indziej przybiera kształt eksperymentalnej wizji, zawsze jednak jest sposobem odpowiedzi, a na pewno - wypowiedzi, wobec wybranych kwestii o uniwersalnym lub lokalnym charakterze. Czy zamierzenia twórcy zostaną ,,poprawnie” odczytane, czy wszystkie znaczenia zostaną dostrzeżone, czy dana historia poruszy odbiorców - to pytania, do których nie sposób jednoznacznie się odnieść ze względu na subiektywne uwarunkowania, od osobistych doświadczeń życiowych, środowiska i wzorców, wśród których się obracamy, przez wyrobione przekonania, po, oczywiście, gust i estetyczne preferencje.

W przypadku omawiania kina Azji, patrząc z perspektywy polskiego widza, na wspomniane rozbieżności nakładają się dodatkowo szeroko rozumiane różnice kulturowe, historyczne, filozoficzne i estetyczne, które, choć czasem można stosunkowo łatwo dostrzec i nawet wytłumaczyć, to jednak praktycznie niemożliwe jest faktycznie odmienności te pojąć - odczuć i odebrać osobiście, odnieść do swoich doświadczeń. Z tego też względu, mimo kilku lat studiów i bezpośrednich kontaktów z kulturą azjatycką, muszę zaznaczyć, że moje interpretacje i przemyślenia są w każdym sensie własne - wynikają z osobistych obserwacji, wrażeń i przeważnie intuicyjnie podejmowanych ścieżek interpretacyjnych prowadzących do odszyfrowania intencji twórcy.

Wątki związane z seksualnością są tymi, których ujęcie w filmie jest dla mnie zwykle bardzo istotne. Intymne relacje bohatera są niejednokrotnie kluczowe dla określenia tożsamości i nadania mu konkretnego rysu osobowości; ponadto podejście twórcy do tych kwestii często bywa jeśli nie odzwierciedleniem faktycznej sytuacji danej kultury czy społeczności, to przynajmniej ,,oknem” na przedstawiony w filmie świat i punktem wyjścia do dyskusji. Ze względu na stereotypy krążące wokół podejścia do seksu i tożsamości seksualnej w kręgu kulturowym Azji, tym bardziej ciekawi, jak jest przedstawiana seksualność w tamtejszym kinie.

Jak zatem przedstawiono relacje intymne w wybranych scenach filmów tegorocznej sekcji Festiwalu Filmowego Pięć Smaków ,,Nowe Kino Azji” i jakie miały one znaczenie dla danej historii?

Zacznę od ,,Zwyczajnej rodziny”, filipińskiej produkcji opowiadającej historię Jane i Ariesa - dwojga nastolatków żyjących na ulicach Manili, próbujących przetrwać w brutalnym świecie i wytrwać razem pomimo młodego wieku i impulsywnych charakterów. W filmie pojawiają się dwie sceny erotyczne z udziałem głównych bohaterów, dziejące się na ulicy,w miejscach, gdzie akurat nocują. Są dość krótkie, kręcone z kamery umiejscowionej blisko bohaterów, nadając sytuacji bardzo realistycznego rysu, stawiając widza zaledwie o krok od przedstawianych wydarzeń. W tle słychać szum miasta, a głosy przechodniów i klaksony przejeżdżających niedaleko samochodów tłumaczą pośpiech i wzmożoną czujność bohaterów. Inicjatorem zbliżenia prawdopodobnie zwykle bywał Aries - personifikacja młodego i energicznego chłopaka realizującego w związku swoje potrzeby emocjonalne i fizyczne, którego nieporadność i brak doświadczenia sprawiają, że seks jest raczej urozmaiconą obecnością partnerki masturbacją niż wspólnym przeżyciem. Jeśli chodzi o dziewczynę - nie wiemy, jak na jej nastawienie do miłości fizycznej wpłynęło wczesne macierzyństwo, możemy się jednak spodziewać, że podejście musiało być od początku w jakimś stopniu wypaczone ze względu na molestowanie seksualne i gwałt, którego doświadczyła we wczesnej młodości. Jane jednak kocha swojego chłopaka i nie chce odmawiać mu seksualnej bliskości, nie zdaje się jednak być szczególnie nią zainteresowana. Sceny seksu w filmie Eduardo Roya są po prostu zobrazowaniem pewnego elementu życia pary nastolatków, bez zbędnego epatowania nagością, ale i bez przemilczenia tego aspektu fizyczności bohaterów. Jednak mimo wszystko w tle zarysowane zostały wyraźnie problemy przemocy seksualnej i prostytucji, zdające się być powszechnie związane z realiami życia na marginesie społeczeństwa.

W singapurskim "Zapisie moich zmysłów" bliskość intymną przedstawiono zupełnie inaczej niż w filipińskim dramacie. Film rozpoczyna się od miłosnego wątku, zgrabnie zbaczając w stronę kryminału politycznego poprzez uwikłanie głównej bohaterki w aferę korupcyjną. Nie dowiadujemy się niczego o przeszłości przedstawionych postaci, reżyser nie sugeruje, jaki bagaż doświadczeń wnoszą do swojego związku. Sari i Aleka łączy obsesyjna wręcz pasja kina i nieoczekiwana dla nich samych namiętność, która nie "wybucha", ale jakby im "się przydarza". Alek daje początek intymnej relacji, jednak nie pozostaje jedyną aktywną stroną na długo. Sari czerpie z seksu ewidentną przyjemność, a swoją inwencją zaskakuje i partnera, i widza. Choć z początku erotyczny aspekt związku zdaje się być jednocześnie jego głównym motorem, to gdy Alek poświęca dla Sari swoje życie, jasne staje się, jak silne połączyło bohaterów uczucie. Sceny erotyczne odbywają się w mieszkaniu mężczyzny, w którym kochankom towarzyszy nastrojowa muzyka i dyskotekowe światła odbijające się od zdobiących ściany płyt CD. Ten bezpretensjonalnie kiczowaty klimat sceny zestawiony z realistyczny i niewymuszonym charakterem związku Sari i Aleka wywołuje uśmiech. W przypadku filmu Joko Anwara intymne relacje bohaterów stanowią istotny element fabuły, szczególnie w pierwszej części obrazu. Zaakcentowanie seksualnego wymiaru związku, choć raczej nie zamierzenie przez twórcę, łączy się z polskim tytułem, gdzie nacisk wyraźnie położono na sensualną stronę życia.

Podobnie naturalne i niewymuszone zbliżenia intymne ukazano w drugim konkursowym filmie z Filipin, "Dziecku Apokalipsy" Mario Cornejo. Główny bohater, Ford, wiąże się z bezpośrednią i energiczną Fioną. Łączą ich wspólne pasje i podejście do życia. W pierwszej scenie erotycznej tej pary bohaterów odczuć można realizm, osiągnięty przez ustawienie kamery statycznie i blisko aktorów oraz przez ich nieskrępowaną nagość. Obraz ich intymnej relacji wyróżniają naturalność i radość, które wprowadzają lekki nastrój, bohaterowie śmieją się, droczą, nie traktują z absolutną powagą. Sposób ukazania ich relacji rozczarowuje. Zdawało się, że bliskość i swoboda świadczą o łączącym ich uczuciu; okazuje się jednak, że relacja ta ma raczej luźny charakter. W tym momencie na scenę wkracza druga bohaterka - Serena - obdarzona zmysłowym głosem i atrakcyjną aparycją. Choć ani Ford, ani Serena nie chcą ulec wzajemnej fascynacji, emocjonalne wzburzenie i upojenie alkoholem katalizują erotyczne napięcie. Powstała między bohaterami namiętność skutkuje sekwencją ujęć pełnych pasji. Sceny erotyczne mają formę pociętych i przemieszanych obrazów; widzimy kochanków na stojąco, opartych o komodę, w łóżku. W swej gwałtowności i ekspresji seks Forda i Sereny zdecydowanie kontrastuje z niespiesznym, sennym momentami rytmem narracji, dając obraz niepohamowanego fizycznego pożądania. Wydaje mi się, że właśnie na aspekcie erotycznym bazuje zresztą związek bohaterów, przynajmniej w części historii przedstawionej w filmie. Kwestia przyszłości tej więzi pozostaje niewyjaśniona - wzajemna fascynacja nie musi nieść ze sobą nic więcej, ale może i z czasem przerodzić się w głębszą relację.

Odwrotnie pokazano moment seksualnego zbliżenia w scenie z "Terenu budowy", banglijskiej produkcji zrealizowanej, co warto zaznaczyć, przez ekipę złożoną z samych kobiet. Główna postać, Roya, jest trzydziestolatką z klasy średniej, posiadającej, ku niezadowoleniu męża i matki, "instynkt zawodowy" zamiast macierzyńskiego. Relacje małżeńskie są dość oschłe, choć poprawne, prawdopodobnie jest to związek bardziej z rozsądku niż z miłości. Jedyna scena seksu Royi z mężem zupełnie pozbawiona jest warstwy emocjonalnej, ekspresji czy choćby cielesnego uniesienia, jest raczej wizją stereotypowego małżeńskiego zbliżenia. W przeciwieństwie do scen z pozostałych filmów, nie słychać nawet przyspieszonych oddechów. Kamera ustawiona jest z góry, widzimy tył głowy mężczyzny i twarz bohaterki, na której nie rysują się właściwie żadne konkretne uczucia, ma przymknięte oczy, momentami zdaje się może zażenowana, może znudzona. Wydaje się to dość realistycznym obrazem tak zwanego "małżeńskiego obowiązku". Zupełnie inaczej przedstawiona została relacja erotyczna Royi i "tego drugiego". W przypadku ich relacji ukazano subtelność i sensualność seksu, zaznaczono też, że pożądanie tak naprawdę zaczyna się w głowie - fascynacja Royi uznanym kuratorem nie wiązała się jedynie z fizycznością mężczyzny, lecz przede wszystkim z intelektualnego porozumienia i podobnej wrażliwości na otaczającą ich świat. Swoiste ,,przebudzenie” seksualności bohaterki jest w filmie Rubaiyat Hossain elementem jej "przebudzenia" jako kobiety, czyli uświadomienia potrzeb, ambicji, odnalezienia własnej drogi i odwagi, by dokonać zasadniczych wyborów życiowych.

W każdym z wybranych przeze mnie filmów sceny erotyczne mają znaczenie dla nakreślenia charakterów postaci czy łączących ich więzi. W kontekście konkretnych realiów każda ze scen jest ujęta w sposób nadający relacjom bohaterów uniwersalnej wymowy, nawet jeśli nie utożsamiamy się z nimi, stają się dla nas prawdziwi. Bariera kulturowa, która może być problemem interpretacyjnym w wielu aspektach, nie istnieje w przypadku emocjonalnych wyborów bohaterów; seksualność okazuje się międzykulturowym polem wspólnym dla większości ludzi. Przypuszczam, że w "nowym kinie Azji" trendy akcentowania seksualności będą się rozwijać, nawet jeśli w wielu krajach, jak Bangladesz czy Indonezja, cenzura uniemożliwia wykorzystywanie w filmach scen erotycznych, artyści będą starali się mimo wszystko ukazywać ten aspekt życia, ponieważ zrozumienie swojej cielesności i seksualności jest kluczowe dla określenia swojej tożsamości i zbudowania zdrowych relacji z drugim człowiekiem.

kontakt: info@piecsmakow.pl
© Fundacja Sztuki Arteria, realizacja: Pracownia Pakamera + Multiversal