Relacje

Michał Mielnik: Społeczność tamilska w filmach konkursowych

Zły, reż. Shanjhey Kumar Perumal

W programie Pięciu Smaków znalazły się dwa filmy reprezentujące co prawda różne kinematografie, a nawet konwencje, stylistyki i estetyki, ale dążące do prezentacji sytuacji społeczno-ekonomicznej grupy etnicznej Tamilów obecnych w pejzażu demograficznym zarówno Malezji i Singapuru.

W konkursowym "Złym" w reżyserii Shanjheya Kumara Perumala, czerpiącym z tradycji południowoindyjskiego nurtu pełnego przemocy kina Kollywood, widzimy zbiorowy portret mniejszości tamilskiej zamieszkującej Malezję, gdzie stanowią 5,7% populacji (ok. 2 milionów ludzi). Stanowią oni warstwę upośledzoną nie tylko w perspektywie całej populacji Malezji, ale nawet w obrębie mniejszości imigranckiej pochodzącej w ogóle z subkontynentu indyjskiego. Warto podkreślić, że obraz ten urósł do rangi wydarzenia w Malezji, albowiem jest to pierwsza de facto produkcja tamilska zrealizowana w Malezji w języku tamilskim, opisująca w szerokim horyzoncie sytuację zamieszkującej tej kraj grupy etnicznej.

Reżyser poprzez pryzmat historii chłopca odtwarzającego główną rolę i jego relacji rodzinnych (w szczególności z wujami) dąży do zakreślenia różnych perspektyw życiowych, wśród których prym wiedzie jednak kariera mafijnego wykidajły i egzekutora długów. Zostało to silnie zaznaczone w historii jednego z wujów, który stopniowo staje się głównym punktem odniesienia dla protagonisty dramatu. Nawet jednak w ramach tych struktur przestępczych Tamilowie odgrywają rolę marginalną, będąc wyłącznie "żołnierzami" do wykonywania "mokrej roboty" kierowanymi przez przedstawicieli grup etnicznych chińskiej lub malajskiej.

Nie bez znaczenia są wzorce popkulturowe, którymi nasiąka główny bohater, kompulsywnie oglądając stare tamilskie filmy o mafijnych rozgrywkach. W tym kontekście ciężka praca fizyczna, nienależycie wynagradzana i niedoceniana, którą trudni się w fabryce ojciec bohatera wyznającego pozytywistyczną ideę uszlachetniania przez pracę, nie jest szczególnie nęcąca dla protagonisty.

Drugi z konkursowych obrazów opowiada o mniejszości tamilskiej przyjmując diametralnie odmienny punkt widzenia, skupiając się na jednym bohaterze odtwarzanym przez aktora z charyzmą, aczkolwiek przy użyciu minimalnych środków wyrazu do tego stopnia, że znajduje to wyraz w warstwie wizualnej obrazu, gdzie kamera nie opuszcza głównego bohatera nawet na chwilę, skupiając się na każdej kropli potu pojawiającej się na jego zmęczonej i wyniszczonej twarzy. Siłą rzeczy obraz ten nie będzie zatem pretendował do opisu struktury społecznej tamilskiej w Singapurze, pozostając raczej kameralnym i intymnym rysunkiem konkretnej postaci i stając się tym samym opowieścią o wymiarze uniwersalnym.

Niemniej jednak także tutaj widz nie mający szerszego pojęcia o kondycji mniejszości tamilskiej w Singapurze może uzyskać pewną wiedzę o charakterze społecznych i etnicznych relacji w tym południowoazjatyckim państwie-mieście. Hindusi stanowią ok. 7,4% populacji około trzymilionowej liczby mieszkańców metropolii (ok. 250 tysięcy) , a wśród nich większość stanowią właśnie Tamilowie (ok. 54% w obrębie mniejszości hinduskiej; ok. 188 tysięcy).  Sivę poznajemy raczej w toku konfrontacji z przedstawicielami innych narodowości, tj. Malajami oraz tak autochtonicznymi, jak i pochodzącymi z zarobkowej imigracji Chińczykami.

O samym położeniu bohatera świadczy już sam fakt, że na początku filmu opuszcza on mury więzienia, gdzie odbywał wyrok 8 lat pozbawienia wolności za przemyt. Jest on zatem wykluczony na kilku różnych poziomach, nie tylko w sferze swojej etnicznej przynależności we wrogim etnicznie środowisku, ale także poprzez swoją inkryminowaną przeszłość, co przekłada się na stosunki rodzinne, które uległy całkowitej erozji. W jednej z ostatnich scen widzimy spotkanie bohatera z żoną, która ubrana jest w tradycyjny muzułmański strój. W ten oto subtelny sposób twórca przemyca wątki społeczne do swojego obrazu, informując widza o religijnych wyborach mniejszości tamilskiej w Singapurze.

Przedmiotowe miasto, w tym w szczególności tzw. "małe Indie", w których toczy się większa część akcji, ukazane zostało w sposób daleko odbiegający od naszego stereotypowego wyobrażenia o azjatyckim tygrysie, które zwykliśmy postrzegać w kategoriach sterylnej przestrzeni zdominowanej przez smukłe nowoczesne wieżowce.

Obszar, po którym porusza się główny bohater to zwykle brudne, duszne zaułki oraz ciasne, przeludnione mieszkania filmowane w ciasnych  kadrach. Miasto stanowi tutaj zamknięty labirynt i jest czytelną, choć zawoalowaną metaforą matni, w jakiej znajdują się singapurscy Tamilowie bez możliwości awansu społecznego, czy też jakiejkolwiek wręcz możliwości zmiany swojego położenia.

Tamilowie w obu południowoazjatyckich krajach znajdują się w trudnym położeniu ekonomicznym przy ograniczonych perspektywach, zaś reżyserzy starają się przy użyciu różnych środków artystycznych  możliwie w najbardziej sugestywny, a zarazem faktograficznie wiarygodny sposób ukazać ich położenie.

kontakt: info@piecsmakow.pl
© Fundacja Sztuki Arteria, realizacja: Pracownia Pakamera + Multiversal