0
 

Aktualności festiwalowe

24 sierpnia 2018

Azjatyckie animacje na 12. Pięciu Smakach

Miłego dnia, reż. Liu Jian

W programie 12. Festiwalu Filmowego Pięciu Smaków znajdzie się oczekiwana sekcja poświęcona azjatyckim animacjom. Ujawniamy pierwsze tytuły.

Opuszczamy krąg bezpiecznych i wykalkulowanych rynkowo japońskich anime w stronę rzadko badanych terenów - filmów animowanych z innych krajów Azji oraz japońskich animacji eksperymentalnych. Kinematografie chińskie cieszą się dokonaniami w zakresie animacji sięgającym lat 40. aż po złoty okres w latach 60., jednak w kinematografiach krajów Azji Południowo-Wschodniej pełnometrażowe filmy animowane są nadal rzadkością.

Brak ograniczeń wizualnych tej formy filmowej oraz odmienny od filmu aktorskiego model produkcji sprawia, że wyobraźnia i kreatywność azjatyckich twórców filmów animowanych może się rozwijać nieskrępowanie i wielu nowych kierunkach, tym samym poszerzając język sztuki filmowej.

Szykujmy się na szaloną podróż poprzez nowe terytoria! Odsłaniamy filmy reprezentujące Chiny, Tajwan i Japonię:

Strażnik Dahufa / Dahufa (reż. Busifan, Chiny 2017)

Wbrew pozorom nie jest to animacja dla dzieci, a poziom przemocy pokazanej na ekranie graniczy z gore. Główna postać, nadworny strażnik Dahufa, wyrusza w podróż by odnaleźć niepokornego księcia. Podczas poszukiwań trafia do Orzeszkowa - dystopijnej krainy, rządzonej przez despotę. Ta niezależna produkcja kieruje chińską animację na nowe obszary, jednocześnie czerpiąc inspirację z lat 60. i dokonań Szanghajskiego Studia Filmów Animowanych.

POLSKA PREMIERA

Nagrody: Golden Horse Film Festival 2017, nominacja dla najlepszego filmu animowanego

Ulica Szczęśliwa / On Happiness Road (reż. Sung Hsin-yin, Tajwan 2018)

Proces dorastania i poszukiwania tożsamości pokazany w retrospekcjach dziewczyny, która wraca do rodzinnego Tajpej, uciekając od życia w Stanach Zjednoczonych i swojego nieudanego małżeństwa. Wypełnione słońcem kadry animacji korespondują ze scenariuszem pełnym humoru, jednak wszystko w tej opowieści jest słodko-gorzkie. Powrót do domu nie oznacza odzyskania szczęścia.

POLSKA PREMIERA

Nagrody: Taipei Film Festival 2018, najlepszy film, najlepsza animacja, nagroda publiczości

Miłego dnia / Have a Nice Day (reż. Liu Jian, Chiny 2017)

Opowieść z przedmieść chińskiej metropolii na południu kraju, gdzie życie toczy się wokół kafejki internetowej, podrzędnego hotelu i kilku małych restauracji. Na wyludnionych ulicach pełnych starych szyldów i zamkniętych sklepów rozgrywa się chaotyczna pogoń za plecakiem pełnym pieniędzy. Atmosfera niczym z filmu Tarantino dopełniona jest odniesieniami do współczesnej polityki.

Nagrody: Berlin International Film Festival 2017, konkurs główny; Fantasia Film Festival 2017, najlepsza animacja; Golden Horse Film Festival 2017, najlepsza animacja

Krwawa wyprawa / Violence Voyager (reż. Ujicha, Japonia 2018)

Dwójka kolegów z podstawówki, ukryty w środku lasu park rozrywki, szalony naukowiec i modyfikacje ciała. Brzmi jak klasycznie makabryczna bajka braci Grimm, ale tym razem w japońskiej interpretacji, więc wilka zastępują złe cyborgi. Animacja przy użyciu figur wycinanych z papieru jest dowodem na to, że w animacji japońskiej technika wykonania potrafi dotrzymać kroku nieskrępowanej wyobraźni.

POLSKA PREMIERA

Nagrody: Buenos Aires Festival Internacional de Cine Independiente 2018, nagroda specjalna jury

Kup karnet

Film Animowany w Azji 

Do Chin pierwszy film animowany dotarł w 1918 za sprawą Maxa Fleishera i pokazu “Out of the Inkwell” w Szanghaju, co wpłynęło na rozwój wizualny i narracyjny chińskich animacji w stronę bardziej eksperymentalną. Animacje zaczęły być używane w reklamach, jednak chiński przemysł animacji ma swój prawdziwy początek dopiero dekadę później wraz z założeniem studia Braci Wan, którzy w 1941 roku wyprodukowali pierwszy w Azji pełnometrażowy film animowany “Księżniczka Stalowego Wachlarza”. Bracia Wan rozwijali powojenny chiński przemysł animacji i przyczynili się do utworzenia Szanghajskiego Studia Filmów Animowanych w 1957 roku, gdzie młodzi animatorzy mieli szansę nauczyć się fachu, by potem przekazywać wiedzę z zakresu produkcji animacji.

Bracia Wan byli odpowiedzialni za złotą erę chińskiej animacji w latach 60. i jej największy międzynarodowy sukces czyli “Chaos w Niebie” w 1965. Niestety Rewolucja Kulturalna (1966-1976) położyła kres rozwojowi filmów animowanych w Chinach, wielu rysowników było zmuszonych do zaprzestania pracy jeśli nie z powodu trudnych warunków ekonomicznych to prześladowań ze strony Czerwonej Gwardii. Po reformach ekonomicznych lat 80. filmy animowane nie były już wspierane przez państwowe dotacje, chiński przemysł animacji dopiero w ostatnich latach zaczyna odżywać, dając szansę zaistnieć wielu małym firmom produkcyjnym i niezależnym animatorom.

Na Tajwanie rozwój animacji nastąpił dość późno, pomimo pokrewieństwa sztuki z tradycyjnym tajwańskim teatrze lalkowym budaixi, który cieszy się ogromną popularnością na wyspie aż do dziś. Początki tajwańskiego przemysłu filmów animowanych związany jest z księdzem Philipem Bourettem, który w 1961 roku założył stację telewizyjną Kuangchi, zaczął wykupywać używany sprzęt do tworzenia animacji ze Stanów Zjednoczonych, a także organizował wyjazdy młodych animatorów tajwańskich do Hollywood. Pierwszym z nich był Linus Zhao Zexiu, który, po doświadczeniu zdobytym w pracy dla japońskiej Toei Animation, został uczniem samego Walta Disneya. Jego drugi film “Żółw i zając” z 1969 roku wygrał nagrodę na Golden Horse Film Festival w Tajpej i tym samym okrzyknięto go “ojcem tajwańskiej animacji”. Niestety w latach 70. oddział animacji w stacji Kuangchi został zamknięty, a Zhao Zexiu założył Linus Art Studio, która stała się jedną z najwcześniejszych instytucji wspierających młodych animatorów.

Istotna zmiana  nastąpiła w 1978, gdy James Wang założył Wang Film Productions, które specjalizowało się w realizacji projektów ze Stanów Zjednoczonych odrzuconych wcześniej przez Hanna-Barbera i Disneya. Od lat 80. tajwański przemysł filmów animowanych porzucił rodzime narracje na rzecz produkcji adaptacji japońskich mang i animacji amerykańskich. W ciągu ostatniej dekady Ministerstwo Kultury Tajwanu wspiera projekty tajwańskich animatorów, więc w przyszłości możemy się spodziewać coraz więcej ciekawych tytułów.

O japońskiej animacji trudno powiedzieć tylko kilka słów, jednak warto zacząć od postaci Osamu Tezuki - rysownika, animatora i scenopisarza, którego twórczość do dziś fascynuje coraz więcej ludzi z Japonii i poza jej granicami. Na Osamu Tezukę ogromny wpływ miał nie tylko amerykańskie filmy animowane, ale także przełomowa chińska produkcja “Księżniczka Stalowego Wachlarza”. Adaptacje wielu serii mangi autorstwa Osamu Tezuki wpłynęły na estetykę gatunku i dały początek gigantycznemu przemysłowi anime jaki znamy dzisiaj. Poprzez lata 80. 90. anime i mangi zaczęły cieszyć się coraz większą popularnością i uznaniem, głównie za sprawą legendarnego Studia Ghibli. Kulminacją sukcesu stał się “Spirited Away: W Krainie Bogów” w reżyserii Hayao Miyazakiego, który zdobył Złotego Niedźwiedzia w Berlinie jak i Oscara za najlepszą animację 2002 roku. Od tego czasu anime cieszy się niesłabnącą popularnością na całym świecie, a w rodzimej Japonii aktorzy dubbingowi nierzadko mają więcej fanów niż aktorzy filmowi.

W Japonii jest także bogata tradycja animacji, która rozwijała się równolegle i odrębnie od  przemysłu i estetyki anime. Niezależni animatorzy wciąż eksperymentują z narracją i formą wizualną, szukając nowego języka, by opowiadać historie. Warto je odkryć. 

 

kontakt: info@piecsmakow.pl
© Fundacja Sztuki Arteria, realizacja: Pracownia Pakamera + Multiversal