To już dzisiaj! Rozpoczyna się 8. edycja Pięciu Smaków
Uroczystym pokazem koreańskiej "Damy z Seulu" rozpocznie się dzisiaj w Muranowie święto kina azjatyckiego - 8. edycja Festiwalu Filmowego Pięć Smaków!
Godzina 20:00 Kino Muranów, Generała Władysława Andersa 5
Uroczyste rozpoczęcie festiwalu: „Dama z Seulu”, reż. Jang Jin
"Dama z Seulu" Janga Jina to ryzykowne połączenie gatunków – wysokiej jakości kryminał splata się z psychologicznym dramatem. Typowa historia o Ji-wooku, stróżu prawa wyruszającym na ostatnią akcję zyskuje u Janga drugie dno. Ji-wook, niezwykle sprawny fizycznie, inteligentny, zabójczo skuteczny policjant, skrywa w sobie nietypową tajemnicę. Czuje się bowiem kobietą, zamkniętą w doskonałym, lecz męskim ciele.
Godzina 19:00 Kino Antropos, ul. Kredytowa 1
Fresh Wave Hong Kong: "Zabójcy" (The Killers), "Pani Pong" (Mrs Pong), "Winna" (Guilty)
Pokaz "Damy z Seulu" nie będzie pierwszym wydarzeniem festiwalu. Już o godzinie 19:00 w kinie Antropos Stowarzyszenie Film 1,2 - platforma wymiany idei wśród młodych filmowców, zaprasza na spotkanie z twórcami filmów z cyklu Fresh Wave 2013: Wan King Faiem - reżyserem "Winnej" i Chan Chi Lapem - operatorem "Zabójców".
Spotkanie będzie okazją do dyskusji o kinie gatunkowym, o reagowaniu filmowców na aktualną sytuację polityczną oraz o sytuacji filmowców w zmieniającej się rzeczywistości krajów Azji. Prócz podzielenia się doświadczeniami filmowymi i prezentacji swoich krótkich metraży, twórcy przedstawią również reportażową relację z aktualnych protestów w Hongkongu, realizowaną dla Occupy Central. Rozmowę poprowadzą Kuba Mikurda i Agnieszka Wiśniewska.
Wstęp wolny, zapraszamy!
FILMY POLECANE PRZEZ ZESPÓŁ PIĘCIU SMAKÓW
Ponieważ w gąszczu festiwalowych tytułów łatwo się pogubić, przedstawiamy filmy specjalnie polecane przez twórców festiwalu:
Jakub Królikowski, dyrektor festiwalu
"Proces" - jako znakomity przykład renesansu kina autorskiego w Indiach.
"Biała śmieć" - za oszczędność i precyzję, najczystsze kino, film bez zbędnych gadżetów, w którym jest wszystko co być powinno i ani grama więcej.
"Miss Zombie" - nowa jakość w kinie grozy; groteskowa, oryginalna forma użyta do opowiadania o sprawach najważniejszych.
"Wygnani" - jeden z najlepszych filmów Johnniego To, powalająca wizualnie brawurowa żonglerka gatunkami.
"Kanako w krainie czarów" - film z energią wybuchu bomby atomowej, który długo nie opuszcza ciemnych zakamarków umysłu.
Wygnani, reż. Johnnie To
Jagoda Murczyńska, selekcjonerka festiwalu
"Kanako w Krainie Czarów” - wizualne szaleństwo, po którym trudno się pozbierać. Mistrzostwo montażu, ostre spojrzenie na japońską kulturę i duża dawka neonowej psychoanalizy. Film obowiązkowy.
"Drzwi” - dokładnie przeciwny (wobec Kanako) biegun filmowej wrażliwości. Wnikliwa psychologicznie, subtelnie opowiedziana historia kobiety w średnim wieku. O ciele, samotności, przemijaniu. Dotyka i zostaje na długo.
"Miasto cieni” - szczery obraz chińskiej rzeczywistości, którą trudno zobaczyć w oficjalnym kinie głównego nurtu. Film zakorzeniony w lokalnej kulturze, a zarazem bardzo uniwersalny i zrealizowany z wizualnym rozmachem. Solidna dawka wiedzy o Chinach i mocne, artystyczne kino.
"Supernatural” - radykalny eksperyment kontrowersyjnego artysty wizualnego. Nieporównywalny do czegokolwiek innego dialog z filmowymi gatunkami, ze współczesną filozofią i tradycyjną tajską estetyką.
"Zagubiona dusza” - operatorskie arcydzieło, rodzinna psychodrama łącząca autorskie podejście z inteligentnie wykorzystaną gatunkową konwencją. Nie przepadam za thrillerami, ten obejrzałam już trzy razy i pewnie na tym się nie skończy.
Supernatural, reż. Thunska Pansittivorakul
Emilia Skiba, selekcjonerka festiwalu
"Miasto cieni" – za reżyserską odwagę w podjęciu tematu chińskiej polityki jednego dziecka i alegoryczny obraz społecznej pozycji kobiet w Chinach. Za niezwykłe zdjęcia doskonale oddające traumatyczną przeszłość i trudną teraźniejszość portretowanego miasta.
"Łzy Czarnego Tygrysa" – za wizualną maestrię i za możliwą tylko dzięki kinu podróż do przeszłości, gdzie w zachwycającej kunsztem scenerii western spotyka tajskie telenowele. Za narrację, która unika prostej nostalgii.
"Biała śmierć" – za reżyserską konsekwencję i bezkompromisowość w portretowaniu birmańskiej prowincji. Za prostotę i wyrazistość stylu, idealnie oddającego surową rzeczywistość, z której nie ma ucieczki.
"Zabawmy się w piekle" – za czyste szaleństwo w każdym wymiarze, w którym żadna ilość sztucznej krwi nie ma prawa się zmarnować.
"Nocny lot" – za subtelny portret poszukiwania tożsamości. Za mocny obraz mentalnej uniformizacji i ostracyzmu koreańskiego społeczeństwa.
Miasto cieni, reż. Zhao Dayong
Marcin Krasnowolski, dział promocji
"Łzy czarnego tygrysa" – psychodeliczny tajski western, który został odrzucony przez publiczność w ojczyźnie, aby później zakochał się w nim cały świat. Cudownie oryginalny spektakl, jedyny w swoim rodzaju.
"Miasto cieni" – dobitny i bezkompromisowy obraz współczesnych Chin, w których polityka jednego dziecka determinuje życie wielu ludzi. Znakomity film, z którego ciężko się otrząsnąć.
"Tampopo" – najstarszy film tegorocznego festiwalu to złożona i prześmieszna próba uchwycenia natury japońskiego społeczeństwa. O "Tampopo" napisano wiele esejów, ja dopiszę jedno słowo: "koniecznie".
"Biała śmierć" – prosta, wstrząsająca opowieść o trudnej rzeczywistości, z której nie ma wyjścia.
"Kanako w krainie czarów" – mało oryginalny wybór, ale film Nakashimy robi tak piorunujące wrażenie, że musiałem go tu umieścić. Brutalny, przerażający, hipnotycznie wciągający… Mocna rzecz!
Tampopo, reż. Juzo Itami
