0
 

W kinach

Recenzje Miodu dla dakini

Miód dla dakini, reż. Dechen Roder

"Popularna formuła filmu detektywistycznego w wykonaniu Roder oddala się od tradycyjnie seksistowskiej perspektywy. Bohaterka nie jest już obiektem przemocy i seksualnych awansów, a samodzielnym bytem, do tego wyposażonym w coś na granicy charyzmy i nadprzyrodzonych mocy. Zastrzyk emancypacji i duchowości robi całości bardzo dobrze. Autorka ma klarowny punkt widzenia i konkretne artystyczne założenia, które sukcesywnie realizuje. (...)
Ponad dwie godziny seansu nie dłużą się, mimo powolnego rozwoju akcji. To zasługa klimatycznej oprawy dźwiękowej autorstwa Tashi Dorji, a także zdjęć Jigme Tenzinga. Oscylujące nieustannie na granicy cienia kadry robią tym większe wrażenie, skonfrontowane z rzadkimi eksplozjami intensywnych kolorów, w które ujęte są opowieści Choden."

Anna Tatarska, CoJestGrane24

Czytaj więcej 

    

"W "Miodzie dla dakini", zrealizowanym w nietypowej dla kina bhutańskiego konwencji ukochanego przez artystkę kina noir, Roder sięga do bardziej naturalnego dla Bhutanu tematu relacji damsko-męskich, tworząc tytułową dakini, silną, quasi-demoniczną postać kobiecą. Reżyserka jest zdania, że patriarchalne stosunki społeczne Bhutan przejął z Zachodu, gdyż tradycyjnie to córki dziedziczyły majątki po matkach, a stosunki między płciami miały charakter równości, a nie podległości. W młodym kinie bhutańskim Roder to też jedna z nielicznych kobiet-reżyserek. Obecnie pracuje ona nad rozszerzoną wersją "Miodu dla dakini", w której zrezygnuje z wyrafinowanej formy narracyjnej na rzecz kina bardziej jednoznacznego, przystępnego, a przy tym… niepozbawionego piosenek. Chciałaby za pomocą takiej – bardziej zrozumiałej dla Bhutańczyków – wersji nawiązać z nimi dialog, zainicjować rozmowę o przeszłości i kulturze ich kraju."

Marek Bochniarz, ArtPapier

CZYTAJ WIĘCEJ

 

"W uniwersum Dechen Roder przenikać się będą dwa światy. Ten reprezentowany przez bohatera – w pełni realistyczny, pełen dowodów i faktów, rozgrywający się głównie w miejskiej tkance i ten, do którego wprowadza nas bohaterka – mistyczny, pełen niewyjaśnionego, wyraźnie sprężony z naturą. Tym samym w „Miodzie dla dakini” ramię w ramię iść będą motywy z kina noir i filmów detektywistycznych oraz buddyjskie opowieści sprzed wieków. Przy tym wszystkim warto zaznaczyć, że wrażliwość Roder sprawia, że jej obrazowi o wiele bliżej do kina artystycznego niż do mainstreamowej produkcji. „Miód dla dakini” zachwyca oprawą wizualną i unikatowym klimatem. To film nieśpieszny, refleksyjny, przenoszący widza do zupełnie innej rzeczywistości, w której chce się pozostać na długo po wyjściu z kina."

Aleksandra Nowak, enter the ROOM

Czytaj więcej

   

"[..] bardzo ciekawe połączenie kryminału i filmu drogi rodem z Bhutanu. Historia wzajemnego poznawania się oficera policji Kinleya, z ludową szamanką Choden przeplatana przypowieściami opowiadanymi przez kobietę jest bardzo intrygująca i pozwala choć trochę zrozumieć tak inny od naszego świat."

Marcin Prymas, Pełna Sala

Czytaj więcej

 

"Czarny kryminał to gatunek kojarzący się dawniej z niemoralnością i seksem, jednak zyskuje on zaskakująco kobiece i mistyczne oblicze w pięknym i zaskakującym debiucie bhutańskiej reżyserki Dechen Roder.

(...) Przenosząc estetykę noir w bhutańskie krajobrazy, Roder i jej operator, Jigme Tenzig zanurzają swoich bohaterów w świat półcieni: przemykają oni przez ciemne pokoje, krążą po miejskich bocznych uliczkach, nawet rozległe pejzaże prowincji ukazane są w przygaszonych kolorach i szarościach. Intensywne kolory wypełniają ekran jedynie w scenach fantazji, ilustrujących opowieści Choden o wyemancypowanych mniszkach i boginiach. Zestawienie tych ekstatycznych i niewątpliwie egzotycznych obrazów z kadrami ukazującymi codzienne, współczesne życie miejskie to sposób na ukazanie światu nowego, pełnego sprzeczności społeczeństwa Bhutanu." 

Clarence Tsui, The Hollywood Reporter

Czytaj więcej 

 

"[…] niezwykły esej o naturze rzeczywistości – i o naszym stosunku do tego, co wydaje się nam, że "wiemy". Świat rzeczywisty i "uświęcony" spotykają się tu na każdym kroku. Przenikliwe, nieoczywiste i poruszające filmowe doświadczenie."

 Megan Spencer, Circus Folk, Top Ten Films From Berlinale 

CZYTAJ WIĘCEJ

 

"Roder wykorzystuje prostą kryminalną intrygę, by naświetlić współczesny konflikt między przeszłością a przyszłością - i wskazać, jakie mogą być konsekwencje, gdy chciwość zatriumfuje. Bhutańska kinematografia dopiero się rozwija, jednak ten wyrafinowany i precyzyjnie skomponowany film jest dowodem, że po tej reżyserce i scenarzystce możemy spodziewać się wiele dobrego."

Tania Hall, Easternkicks

CZYTAJ WIĘCEJ

 

"Toczący się w niespiesznym tempie, ujęty w przepiękne kadry przez operatora Jigme Tenzinga, "Miód dla dakini" składa się z dwóch części o bardzo różnej tonacji emocjonalnej. Pierwsza połowa to zaczarowana podróż w mistyczne wymiary, rozgrywająca się niejako poza czasem, kiedy wszystkie ziarna wiedzy prezentowane są nieufnemu mężczyźnie. To rzeczywistość Choden, kobieca i eteryczna jak ona. Druga część, w kontraście, to ciężka, materialna rzeczywistość, zabarwiona konwencjami noir, gdzie rozgrywającym jest Kinley i gdzie kryminalna intryga zagęszcza się i rozwiązuje. 

Dechen Roder stworzyła eliptyczną strukturę yin i yang, w której dwoje bohaterów konfrontuje się ze sobą i zarazem wzajemnie się uzupełnia; historię prowadzoną delikatnym głosem, a zarazem mocno osadzoną we współczesnej rzeczywistości i problemach starodawnej kulury mierzącej się z szybko nadciągającymi zmianami."

Adriana Rosati, Asian Film Vault

CZYTAJ WIĘCEJ 

   

"Film Miód dla dakini przyjemnie rozchodzi się na języku słodyczą miodu i humoru, ale nie brakuje w nim też innych doznań smakowych. Mamy wcale nierozczulającą, ale imponującą walkę o tradycję, powrót kultu kobiet i równowagi płciowej. Jest w tym filmie zawarty postulat feministyczny, ale w oparciu o kulturę i sposób bycia tamtejszej społeczności, bez przeszczepów i cytatów innej kultury. To film nierozerwalnie połączony i czerpiący z miejsca, w którym powstaje. Dzięki Miodowi dla dakini możemy obejrzeć, jak umiejętnie połączyć z iskrzeniem, ale bez zwarcia dwa tak pozornie dalekie od siebie gatunki, jak kryminał i delikatną ceremonię konfrontacji nas z kulturą Bhutanu. Pragmatyzm czule dogaduje się tutaj z romantyzmem, uwodząc nas swoją malowniczością i siłą upajającego opowiadania."

Bernadetta Trusewicz, fdb.pl

czytaj więcej

kontakt: info@piecsmakow.pl
© Fundacja Sztuki Arteria, realizacja: Pracownia Pakamera + Multiversal