Kino Azji

04 maja 2014

Udine 16. Far East Film Festival: Mocna reprezentacja Filipin

Barber's Tales

Tegoroczne nagrody, przyznawane w Udine przez publiczność, trafiły do japońskiej wojennej superprodukcji The Eternal Zero (reż. Takashi Yamazaki), prawniczego koreańskiego dramatu The Attorney (reż. Yang Woo-seok) oraz kameralnego filipińskiego Barber's Tales (reż. Jun Robles Lana).

Co interesujące, tłem dla wszystkich nagrodzonych filmów są wydarzenia z historii najnowszej (choć w programie dominowały produkcje współczesne – od filmów o agentach specjalnych z Seulu po romantyczne komedie o czterdziestolatkach z Pekinu). The Eternal Zero to epicka wojenna opowieść o lotnikach walczących w II wojnie światowej. Zrealizowany z rozmachem, niezwykły wizualnie film ze scenami walk powietrznych i obowiązkowymi dla tego gatunku patetycznymi frazami stał się w Japonii przedmiotem gorącego sporu ze względu na nacjonalistyczny podtekst. Zrealizowany został na podstawie powieści Naokiego Hyakuty, znanym z wygłaszania tez zaprzeczających popełnieniu przez Japonię zbrodni wojennych. Film ma charakter bardziej zniuansowany, jednak w wątpliwość poddawane są sportretowane w nim fakty – między innymi Hayao Miyazaki, którego ostatni film, The Wind Rises dotyczy tego samego tematu, określił produkcję Yamazakiego „stekiem kłamstw”, który próbuje wskrzesić propagandową mitologię walczących lotników. Film wzbudził jednak zainteresowanie widzów, stając się box-office’owym hitem i jednym z dziesięciu najlepiej zarabiających japońskich filmów w historii.

The Attorney to solidnie zrealizowany, klasyczny w formie dramat sądowy, rozgrywający się w latach osiemdziesiątych (okres militarnych rządów Chun Doo-hwana). Wywodzący się z nizin społecznych Song Woo-seok wkłada ogromny wysiłek, by zostać prawnikiem. Podejmuje się mało prestiżowych prawniczych funkcji, by zarobić na utrzymanie rodziny: wykorzystuje niszę na rynku i rzeczywiście osiąga sukces. Kiedy jednak dowiaduje się, że syn zaprzyjaźnionej właścicielki małej restauracji został aresztowany pod fałszywymi zarzutami, decyduje się wyjść z bezpiecznej funkcji i walczyć o sprawiedliwość. Kameralna historia „porządnego człowieka”, nawiązująca do klasyki gatunku (jak choćby Pan Smith jedzie do Waszyngtonu), oparta jest na rzeczywistym przypadku i – pośrednio – opowiada o trudnej drodze Korei Południowej do demokracji.

Trzeci z nagrodzonych filmów, Barber's Tales, jest z nich najmniej konwencjonalny. Umiejętnie łącząca wątki tragiczne, polityczne i społeczne z ciepłym humorem i psychologiczną wrażliwością fabuła Juna Lany rozgrywa się w latach siedemdziesiątych, czasach dyktatury Ferdinanda Marcosa. Marilou jest żoną jedynego fryzjera w niewielkiej górskiej miejscowości. Nie mają dzieci; kiedy mąż niespodziewanie umiera, bohaterka staje przed koniecznością urządzenia swojego życia na nowo. Obserwujemy, jak uczy się samodzielności, zaczyna podejmować własne decyzje, niepostrzeżenie przemieniając się z zahukanej gosposi w pracującą kobietę, do której inni przychodzą po wsparcie. W tle toczą się partyzanckie walki z reżimem, które stopniowo stają się wątkiem wiodącym.

Prosta historia o emancypującej się kobiecie staje się tu po części metaforą zdobywania politycznej świadomości i podejmowania odpowiedzialności za losy społeczeństwa. Towarzyszy jej szereg wątków pobocznych, w tragikomiczny sposób portretujących życie mieszkańców miasteczka: rodzinne spory, słabostki, obyczajowe niuanse i religijne rytuały. W postać Marilou wcieliła się Eugene Domingo (nagrodzona już za tę rolę na festiwalu w Tokio) – aktorka znana Filipińczykom przede wszystkim z popularnych komedii, a widzom festiwali z autoparodystycznej kreację w Kobiecie w szambie (Pięć Smaków 2013). Jeden z włoskich krytyków porównał jej wyciszoną, a zarazem niezwykle mocną grę do aktorskiego geniuszu Anny Magniani; publiczność Udine nagrodziła Domingo długą owacją na stojąco.

Na festiwalowym podium nie zmieścił się drugi z ciekawych filipińskich tytułów programu, zajmujący drugie miejsce w rankingu prowadzonym na facebookowym profilu festiwalu. Anita’s Last Cha-cha w reżyserii Sigrid Andrea Bernardo to subtelna opowieść o pierwszej dziecięcej miłości, rozgrywająca się na filipińskiej prowincji. Dwunastoletnia Anita (świetna debiutancka rola Teri Malvar) zakochuje się bez pamięci w pięknej Pilar, tajemniczej kobiecie, która powraca po latach do miasteczka.

Bezpretensjonalnej opowieści o dziecinnej fascynacji, pierwszych frustracjach, zetknięciu z dorosłymi problemami i stawaniu się kobietą, towarzyszą wątki pozwalające zajrzeć pod podszewkę codziennego życia lokalnej społeczności. Część kobiet przygotowuje się do procesji na cześć patronki płodności, świętej Klary, inne stają przed dramatyczną decyzją o pozbyciu się niechcianej ciąży. Idealizowana przez Anitę Pilar spotyka się z ostracyzmem zazdrosnych koleżanek, których mężowie podejrzanie chętnie odwiedzają prowadzony przez nią gabinet fizjoterapii. Film ma momentami charakter nieco sentymentalny, usprawiedliwiony jednak faktem, że oglądamy rzeczywistość z perspektywy dziecka – trudno nie sympatyzować z uroczo cukierkowymi fantazjami Anity na temat spędzania czasu z Pilar. Pod powierzchnią kryją się tu jednak bardzo już dorosłe, trudne emocje i niezwykle trafne, wiele mówiące spostrzeżenia na temat międzyludzkich relacji.


Jagoda Murczyńska


kontakt: info@piecsmakow.pl
© Fundacja Sztuki Arteria, realizacja: Pracownia Pakamera + Multiversal