Kino Azji

11 lutego 2014

64. Berlinale #1: Nuoc (2030) – oceaniczne science-fiction

Nước

Film Nguyen-Vo Nghien-Minha otworzył berlińską sekcję Panorama, prezentującą to, co najciekawsze w światowym kinie autorskim.

Nước to drugi pełnometrażowy film wietnamskiego twórcy. Poprzedni - Poganiacz bawołów (The Buffalo Boy / Mùa len trâu), pokazywany na 2. Festiwalu Pięć Smaków, zdobył szereg nagród na międzynarodowych festiwalach i był wietnamskim kandydatem do Oscara.

Reżyser (rocznik 1956) w młodości wyemigrował z Wietnamu do Francji, gdzie studiował inżynierię, po czym wyjechał do Stanów, by zrobić doktorat z fizyki. Przez wiele lat zajmował się badaniami nad interakcją między światłem a dźwiękiem. Nie dziwi więc, że jego drugi film to pierwsze wietnamskie science-fiction, co więcej - z podtekstem ekologicznym.

Akcja osadzona jest w 2030 roku. Na skutek globalnego ocieplenia i podwyższenia poziomu wód oceanicznych znaczna część południowego Wietnamu znalazła się pod wodą. W tej scenerii rozgrywa się historia trójki bohaterów, zmagających się z trudami życia na wodnych platformach, ale też z własną przeszłością. Sytuację poznajemy z perspektywy Sao (Quynh Hoa), której mąż ginie w tajemniczych okolicznościach. Początkowo postrzegamy ją jako ofiarę sytuacji, złudzenie to szybko jednak zostaje podważone - to bardzo silna, złożona postać, jedna z najciekawszych bohaterek kobiecych wietnamskiego kina ostatnich lat.

Scenariusz rozpisany jest na kilku jedynie aktorów, jednak kameralność ich dramatu podważona zostaje przez panoramiczne ujęcia morskich fal, stapiających się z horyzontem. Oryginalny tytuł oznacza "wodę", która jest tu dodatkowym bohaterem - żywiołem zagrażającym i odbierającym nadzieję, ale też odzwierciedlającym stany emocjonalne postaci. By zrealizować podwodne zdjęcia, reżyser sam nauczył się nurkować (ograniczony budżet nie pozwalał na zatrudnienie wykwalifikowanego operatora), a jego poświęcenie dało bardzo ciekawe efekty. Zdjęcia są surowe, pozbawione nadmiernej stylizacji - i być może właśnie dlatego robią wrażenie. Pełne szkolenie musiała przejść też Quynh Hoa, która, jak przyznała na konferencji prasowej, przed przyjęciem tej roli nie umiała nawet pływać. Trudno w to uwierzyć, oglądając jej pełną mocy postać, dla której woda wydaje się naturalnym środowiskiem.

Nước ma także drugie znaczenie - słowo to można tłumaczyć jako naród, kraj. Film nie jest pozbawiony politycznego kontekstu. Choć dominuje wątek melodramatyczny, można odnaleźć tu także szereg refleksji dotyczących działania społeczności i mechanizmów, jakie uruchamiają się w sytuacji walki o przetrwanie. Przekaz ten staje się szczególnie mocny w kontekście faktu, że scenariusz oparty jest na realnych naukowych prognozach zagrożeń, jakie dotyczą tego regionu świata.

Jagoda Murczyńska


kontakt: info@piecsmakow.pl
© Fundacja Sztuki Arteria, realizacja: Pracownia Pakamera + Multiversal