Kino Azji

15 lutego 2014

64. Berlinale #2: Azjatycka panorama

Journey to the West

W tegorocznej Panoramie, sekcji prezentującej najciekawsze autorskie filmy z całego świata, znalazło się kilka bardzo ciekawych propozycji z Azji.

Wśród najbardziej oczekiwanych był średniometrażowy obraz w reżyserii Tsai Ming-lianga, który okazał się jednym z najciekawszych festiwalowych pokazów. "Journey to the West" ("Xi You") to szósty już obraz z cyklu "Walker", dla którego inspiracją była reżyserowana przez Lianga sztuka teatralna "Only You". Lee Kang Sheng przechodził w niej bardzo powoli przez scenę - efekt okazał na tyle wyjątkowy, że reżyser zdecydował się go sfilmować. W "Journey to the West" towarzyszy mu Denis Lavant, aktor znany między innymi z filmów Leosa Caraxa.

Wystudiowany spacer jest nawiązaniem do legendy o Xuanzangu, chińskim mnichu z VII wieku, który przez 17 lat podróżował przez Azję. Lee Kang Sheng, ubrany w mnisią szatę, przemieszcza się w medytacyjnym tempie przez zwykłą miejską przestrzeń. Jego głęboka koncentracja kontrastuje z chaotycznym ruchem na ulicach; absolutne skupienie i precyzyjne, powtarzane gesty wydają się zasysać czasoprzestrzeń. Śledzimy idące przez kadr postaci i to, co dzieje się dookoła, tak, jak oglądano tradycyjne buddyjskie zwoje: wędrowanie wzrokiem po przedstawionych na nich krajobrazach miało zastąpić wymaganą przez tradycję medytację w podróży. Hipnotyczny, poetycki obraz otwiera się na szereg interpretacji - od tych związanych z pośpiechem miejskiego życia, po zawartą w tytule sugestię dotyczącą relacji Wschodu z Zachodem.

Swój nowy obraz przywiózł do Berlina także Midi Z, realizujący filmy w rodzinnej Birmie. Autor "Powrotu do Birmy" (6. Festiwal Pięć Smaków) i "Biedych ludzi" (7. Festiwal Pięć Smaków) kontynuuje wątki zarysowane we wcześniejszych filmach - w "Ice Poison" ("Bing Du") powraca postać San Mei (Wu Ke-xi), która wyjechała szukać pracy w Chinach i została tam zmuszona do zawarcia małżeństwa. Wraca do Birmy na pogrzeb dziadka i korzystając z okazji próbuje zdobyć pieniądze, by móc porzucić męża i przywieźć do rodzinnego domu małego synka. Jedyną możliwością zarobku jest tutaj handel narkotykami.

Film zrealizowany jest w charakterystycznej dla reżysera surowej estetyce, choć tempo montażu wydaje się bardziej dynamiczne niż w poprzednich filmach. Midi Z ukazuje skrajną biedę mieszkańców i trudne warunki ich życia, nie epatując jednak nędzą, jak robi to wiele festiwalowych produkcji wymuszających u widza odruch litości. Jesteśmy raczej towarzyszami kamery, która bezstronnie pokazuje sceny z życia birmańskiej społeczności - od polowania kierowców bieda-taksówek na klientów po chwile rozrywki przy karaoke. Doskonale rozumiemy też nostalgię głównej bohaterki, która mimo trudnych warunków życia nadal jest w stanie zaryzykować wszystko, by móc wrócić do rodzinnego domu.

W ramach Panoramy znalazły też miejsce trzy interesujące filmy kandydujące do Teddy Award - nagrody przyznawanej filmom o tematyce LGBTI. Filipiński "Quick Change" w reżyserii Eduardo Roya Jr. to sceny z życia transgenderowych kobiet, startujących w konkursach piękności. Główną bohaterką tej tragikomicznej historii jest Dorina, która zarabia na życie wykonując aspirującym pięknościom zastrzyki z kolagenu. Nielegalne zabiegi wydają się bezproblemowym sposobem na błyskawiczną poprawę wyglądu, jak się jednak okazuje, przeprowadzane w domowych warunkach bywają śmiertelnie niebezpieczne. Scenariusz filmu niczym nie zaskakuje, ale jego prawdziwym atutem jest ukazanie specyficznego środowiska filipińskich transseksualistek, dla których fizyczne piękno jest jedynym sposobem zyskania akceptacji społecznej: ignorowane i wyszydzane na co dzień kobiety, przemieniając się w czasie występów w widowiskowe, piękne istoty, zdobywają nie tylko uznanie i zachwyt, ale też - często - środki do życia. Fascynujący portret tej grupy podszyty jest, jak u Almodóvara, wątkiem religijnym - kult maryjny ma na Filipinach, podobnie jak w Hiszpanii, bardzo specyficzną formę.

"Night Flight" z Korei Południowej w reżyserii LeeSong Hee-ila to historia Yong-ju, nastoletniego chłopca, który skrycie kocha się w swoim szkolnym koledze, Gi-woongu. Temat homoseksualnej miłości splata się tu z dręczącym koreańskie społeczeństwo problemem przemocy szkolnej - Gi-woond jest liderem bandy gnębiącej słabszych uczniów. Nawet gdyby odwzajemniał uczucia kolegi, ich ujawnienie groziłoby obojgu katastrofą. Reżyser sprawnie buduje wielowątkową narrację, dla której inspiracją były rzeczywiste wydarzenia. Bohaterowie muszą zmagać się z wieloma przeciwnościami - żaden wątek nie jest jednak potraktowany powierzchownie, twórcom udaje się też unikać jednostronnej oceny wydarzeń. Mocny film i gorzka diagnoza społeczeństwa, w którym - jak przyznał reżyser w dyskusji po filmie - mimo istnienia środowiska gejowskiego, publiczny coming out jest nadal niemal niemożliwy.

Wśród filmów pokazywanych w Panoramie znalazł się także "Night" ("YE") zaledwie 21-letniego chińskiego reżysera, Hao Zhou. Zrealizowana jako projekt dyplomowy fabuła opowiada o trójce młodych bohaterów: geju, który nie widząc dla siebie innego miejsca w społeczeństwie zajmuje się prostytucją, zakochanego w nim chłopaku i dziewczynie, także sprzedającej swoje ciało w nocnych zaułkach miasta. Narracja jest szkicowa i obejmuje kilka epizodów z ich nocnego życia. Reżyser bawi się natomiast stylizacją: mocno nasycone kolory i wystudiowane kadry przypominają ujęcia z filmów Wong Kar-waia, podobnie jak wykorzystane w interludiach chińskie piosenki retro. Główny bohater przebiera się w ich rytmie w coraz to inne, wzorzyste koszule i kolorowe krawaty, kontemplując przy tym własną urodę. W jego młodzieńczej pretensjonalności jest urok, który kojarzyć się może z postaciami z filmów Xaviera Dolana. Prosta historia, zrealizowana minimalnymi środkami, mimo pewnych niedociągnięć scenariuszowych zdradza dużą wrażliwość i świadomość społeczną twórcy - pozostaje tylko życzyć Chinom więcej takich debiutów.

Jagoda Murczyńska


kontakt: info@piecsmakow.pl
© Fundacja Sztuki Arteria, realizacja: Pracownia Pakamera + Multiversal