Archiwum - 9. Festiwal Filmowy Pięć Smaków

Jakub Przybyło: Nie żałujcie naszej młodości

Czy seks analny jest niebezpieczny dla zdrowia, a oralny, wbrew opinii prezydenta Clintona, to także seks? Czy rzeczywiście lubią go wszyscy mężczyźni? Czy nasienie ma słony smak, a cykl miesiączkowy najlepszych przyjaciółek może się zsynchronizować? To nie jedyne dylematy, które trapią bohaterki świetnego filmu hongkońskiej reżyserki Luk Yee-sum.

Pozostałe z nich to problemy typowych nastolatek: pierwsze miłostki, modne fryzury i ciuchy, popularność w szkole, profile na portalach społecznościowych, lody waniliowe oraz przyjaźń na całe życie – siostrzany pakt krwi menstruacyjnej. Jak bowiem silnie podkreśla Luk Yee-sum, Alice, Tracy i Chloe to nie tylko młodociane prostytutki, lecz przede wszystkim wciąż dzieci.

Właśnie z takiej perspektywy opowiedziane jest „Ciepło, cieplej, gorąco”, dzieło odważne, szczere, kolorowe i radosne, które oddaje sprawiedliwość wyklętym przez każde społeczeństwo świata (nieletnim) prostytutkom. Reżyserka właściwie nie odwołuje się do okoliczności, które zwykle łagodzą osąd takich kobiet i czynią z nich tzw. „święte dziwki” – stręczycielstwa, kwestii ekonomicznych. Jedyną z bohaterek, którą do uprawiania nierządu zmusza trudna sytuacja finansowa, jest półmalezyjka Alice o wielce znaczącym przezwisku.

Motywacje dwóch pozostałych są bardziej skomplikowane i niekoniecznie możliwe do usprawiedliwienia w oczach przeciętnego widza. Jak zaznaczyła reżyserka w rozmowie z widzami, nastoletnia prostytucja to naturalnie problem, którego nie należy bagatelizować, lecz jest ona zaledwie wycinkiem z życia bohaterek filmu, skonstruowanych zresztą na podstawie rzeczywistych historii. Obok budzącego sprzeciw, wyzutego z emocji seksu za pieniądze, są także szczere uczucia, problemy rodzinne i wszystko to, co przeżywają inne nastolatki.

Uderza ogromna samoświadomość dziewcząt. Zdają sobie sprawę z egzystencjalnego ciężaru swych czynów, ale jednocześnie zachowują do nich odpowiedni dystans, który pozwala im na żarty i autorefleksję. Wspólnota nietypowego doświadczenia cementuje ich przyjaźń, która wygląda na ekranie tak autentycznie dlatego, że odtwórczynie głównych ról mieszkały ze sobą przez kilka miesięcy, podczas których miały okazję dobrze się poznać i naprawdę polubić.

W łączącej bohaterki więzi pojawiają się pewne zgrzyty, ale one także potwierdzają jej autentyczność i bliskość. Jak roztopione i ponownie zamrożone lody – właśnie tak smakuje przyjaźń trzech nieświętych, nastoletnich dziwek z Pachnącego Portu.

Jakub Przybyło

 

„Ciepło, cieplej, gorąco”
reżyseria: Luk Yee-sum
premiera: 24 października 2014

kontakt: info@piecsmakow.pl
© Fundacja Sztuki Arteria, realizacja: Pracownia Pakamera + Multiversal