Archiwum - 9. Festiwal Filmowy Pięć Smaków

Maja Korbecka: "Girls are not what they seem”

W Otwórz mi drzwi July Jung oczekiwania widzów są wystawione na próbę, bo polemizuje on z konwencjami gatunkowymi oraz kwestionuje schematy reprezentacji kobiet w filmie. Staje się zmyślną grą pozorów i manipulacji.

W kinie Korei Południowej nurt thrillerów policyjnych niezaprzeczalnie przeżywa swoją świetność. Nawet jeśli nie brakuje im suspensu i ciekawych rozwiązań fabularnych, ukrywa się w nich tendencyjność. Bohaterami zazwyczaj są mężczyźni, próbujący rozwikłać zagadkę morderstw kobiet, serii zabójstw, które wstrząsają małą społecznością. Otwórz mi drzwi w idealny sposób polemizuje z motywem Innego i ofiary, sprawiając że nic nie jest takie na jakie wygląda.

Yeong-nam, nowa naczelna komisariatu policji, zostaje przeniesiona z Seulu do małej nadmorskiej miejscowości i jest skonfrontowana z wewnętrznymi prawami tam rządzącymi. Zaczyna pomagać Do-hee, dziewczynce, która wydaje się być niewinną ofiarą przemocy w domu i w szkole. Jednak w miarę odkrywania przeszłości i tożsamości bohaterek, ich motywacje są coraz bardziej niejasne. Nie wiadomo jak odróżnić prawdę od manipulacji, tak samo jak nie sposób oddzielić wodę od alkoholu, które stają się mieszanką nieustannie pitą przez główną bohaterkę.

W Otwórz mi drzwi najbardziej zwraca uwagę motyw obcego, reżyserka próbuje jak najbardziej zsyntetyzować kwestie "wykluczonych", ukazując wszelkie jej wariacje, między innymi seksizm, homoseksualizm i nielegalną imigrację. Chociaż zabieg w ciekawy sposób podważa schematy fabularne thrillera policyjnego, nagromadzenie to wydaje się trochę siermiężne i wymuszone. Postać kobieca łączy wątek obcego z motywem ofiary, ponieważ w filmach często występuje ona w tej funkcji. Reżyserka sprzeciwia się takiej reprezentacji, przedstawiając silną bohaterkę kobiecą oraz postać niejednoznacznej, demonicznej dziewczynki. Robi to za pomocą gry z powierzchownością, ubraniem i ciałem. W filmie noir, którego nurt policyjny jest spadkobiercą, okaleczenia są jednocześnie znakiem ofiary jak i mordercy. Poranione nogi i plecy Do-hee stają się narzędziem manipulacji. Nieokreślona tożsamość i pochodzenie dziewczynki też wprowadza niepokój, ułatwia jej przeobrażenie się w sobowtóra Yeong-nam. Wykorzystuje traumy policjantki i sprawia, że widzi ona w Do-hee odbicie samej siebie z przeszłości.

Dziewczynka pragnie tylko wyzwolenia z zamkniętej społeczności, by rozprzestrzenić zło lub też by ocalić samą siebie. Otwórz mi drzwi jest psychologicznym majstersztykiem, który balansuje na granicy wielu interpretacji i ucieka od jednoznaczności. Granica między prawdą i pozorem jest bardzo cienka.

Maja Korbecka

"Otwórz mi drzwi"

reż. July Jung

premiera: 19 maja 2014 (świat)

produkcja: Korea Południowa

kontakt: info@piecsmakow.pl
© Fundacja Sztuki Arteria, realizacja: Pracownia Pakamera + Multiversal