Recenzje People's Jury 2014

23 listopada 2014

Miasto cieni: Pieskie życie, Anna Lulewicz

Film Zhao Dayonga jest subtelnie zobrazowaną, ale mocno wyrażoną krytyką. Akcję osnuto wokół pary, która pojawia się w opuszczonym mieście będącym straszliwym obrazem ruiny – tak faktycznej, jak i duchowej.

Osią opowieści jest konkretny problem – polityka planowania rodziny mająca na celu ograniczenie dzietności w społeczeństwie. W praktyce oznacza ona bardzo często morderstwa, przymusowe aborcje oraz sterylizacje. Absurdalność procederu podkreślona jest tutaj ulokowaniem akcji w tak wyludnionym miejscu. Prosto, subtelnie opowiedziana historia poruszająca aktualne i trudne tematy – cecha charakterystyczna chińskiej kinematografii – może być jednak postrzegana znacznie szerzej, jako parabola ludzkiego losu uwikłanego w relacje władzy.

Ranwei, człowiek o niejasnej przeszłości i bez konkretnego planu na przyszłość, bardzo łatwo daje się uwieść powierzonej przez wuja-burmistrza roli. Prosty gest włożenia munduru przeistacza go w wyrafinowanego realizatora tej nieetycznej względem kobiet polityki, co może stanowić również echo zimbardowskiego eksperymentu. Praca, którą podejmuje Ranwei, jest energią, która psuje od środka i nieuchronnie musi doprowadzić do tragedii.

Ciężarna Pomegranate, początkowo troskliwie traktowana przez partnera, czuje się coraz bardziej samotna i opuszczona. Jej imię – oznaczające owoc granatu, symbol płodności i miłości – wskazuje na stan błogosławiony, w którym się znajduje. Kiedy duchy przeszłości, swego rodzaju pamięć okrutnych zdarzeń, zaczynają dręczyć i domagać się odkupienia, kobieta stanie się kozłem ofiarnym mającym przywrócić zaburzoną harmonię.

Mężczyźni prezentowani w tej opowieści są biernymi postaciami, ludźmi bez właściwości. Kiedy burmistrz zaczyna być nękany przez duchy, nie odczytuje tego jako ostrzeżenia, korzysta natomiast ze wszelkich metod, jakie mu przyjdą do głowy, aby odczynić zły urok – szamana, pastora, bożka Mao…

Kobiety w Chinach traktowane są niezwykle bezdusznie i przedmiotowo, co Zhao Dayong doskonale uwypukla. Ich ciała kontrolowane są przez władzę, a kontrola ta ma wymiar absolutny – obraz ciężarnych kobiet chwytanych i wywożonych z miasta pozostaje przed oczami na długo. Klamrą kompozycyjną, a jednoczesnie metaforą losu kobiet są bezpańskie psy na początku i końcu filmu. Ale nie można mieć wątpliwości, kto jest w gorszej sytuacji…

 

Anna Lulewicz

„Miasto cieni”

reżyseria: Zhao Dayong

premiera: 7 lutego 2014 (świat)

produkcja: Chiny


kontakt: info@piecsmakow.pl
© Fundacja Sztuki Arteria, realizacja: Pracownia Pakamera + Multiversal